Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Jak i czym skusić okonia

07. 08. 26
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 8656
perch
 
Pomimo, iż okoń nie osiąga takich rozmiarów jak szczupak, sandacz, łosoś czy pstrąg jest wciąż bardzo ważną rybą sportową. Jest to spowodowane po części faktem, iż jest on dość łatwy do złowienia, po części tym, że jest smaczny, a częściowo tym, że może być łowiony niemal przez cały rok. Jeśli rozmawiając z zapalonym spinningistą zapytacie jaką pierwszą rybę złowił na przynętę sztuczną, w dziewięciu przypadkach na dziesięć usłyszycie w odpowiedzi, że był to okoń.
 
Na początku przyjrzyjmy się bliżej naszemu przyjacielowi okoniowi i jego krewnym.
 
Łacińska nazwa brzmi Perca fluvatilis, Linneusz, 1758, a ryba należy do rodziny okoni słodkowodnych Percidae. Inni dobrze znani członkowie tej rodziny to sandacz, walleye czy jazgarz, choć istnieje jeszcze sporo podgatunków, których nie będziemy wspominać w tym artykule. Jeżeli weźmiemy pod uwagę również okonia żółtego, Perca flavescens (Mitchill), występującego w Ameryce Północnej i mniej więcej podobnego do naszego okonia europejskiego, możemy powiedzieć, że okonie występują w niemal wszystkich słodkich oraz niektórych słonawych wodach północnej półkuli. Ciało ryby jest wydłużone, raczej owalne niż cylindryczne, z charakterystycznym garbem na grzbiecie na którym znajdziemy dwie płetwy grzbietowe. Na pierwszej płetwie znajduje się od 13 do 15 kolców, które mogą nieprzyjemnie zranić dłoń gdy trzymamy okonia w niewłaściwy sposób. Ta płetwa kończy się ciemną plamką. Pysk okonia jest stosunkowo duży a w środku znajdziemy wiele malutkich zębów, które pomagają rybie chwytać małe rybki, raki, robaki, insekty czy małe okonie. Również pokrywa skrzelowa zakończona jest kolcem, który może zranić gdy obchodzimy się z rybą niewłaściwie. Na bokach zauważymy od 7 do 10 pionowych pasków, które w zależności od środowiska w jakim żyje ryba, są mniej lub bardziej wyraźne. Duże oczy są umiejscowione w przedniej części głowy co daje rybie doskonałą widoczność na boki oraz do przodu. Okoń bardzo polega na swoim wzroku, jeśli chodzi o lokalizację pożywienia, a więc i przynęt Salmo, które im prezentujemy.
 
Okoń odbywa tarło zupełnie inaczej niż szczupak czy sandacz wydzielając ikrę w postaci długich wstęg galaretowatej substancji i przylepiając ją do kamieni, roślin, korzeni drzew czy nawet cum łodzi. Ikra może stanowić nawet 25% wagi ciała i nie jest niczym nadzwyczajnym, gdy jedna samica złoży ponad 100,000 jaj. Tarło odbywa się wczesną wiosną gdy woda osiągnie temperaturę około 8-10 stopni Celsjusza. Jedna samica bardzo często jest otoczona nawet przez kilkanaście samców w czasie tarła.
 
Wzrost okonia zależy od wielu czynników i jeśli w danym zbiorniku jest wiele ryb, które nie mają zbyt dużo pożywienia, możemy się spotkać ze skarłowaceniem ryb, które z trudem będą dorastały 15 cm. Jednocześnie są zbiorniki, w których okonie dorastają do rozmiarów ponad 50 cm, mają kapitalne garby oraz osiągają wagę do 3 kg. Wystarczy przejrzeć rekordy w poszczególnych krajach aby dostrzec do jakich rozmiarów dorastają garbusy. Najdłuższy okoń złowiony oficjalnie w Holandii miał 56,4 cm, a najcięższy złowiony w Niemczech ważył 3,6 kg. W Irlandii i Anglii największe okonie mają ok. 2 kg, choć oczywiście wiele zależy od faktu czy złowimy je przed czy po tarle. W Holandii okonie o długości 40 cm są uznawane za pospolite.
 
Wartość ekonomiczna okonia jest dość wysoka. W krajach skandynawskich sporo okoni jest przyrządzanych na kilka różnych sposobów, a w Szwjacarii popularny jest smażony okoń podawany jako „egli". Nie tylko ludzie przepadają za okoniami - również szczupaki uwielbiają okonie zarówno na śniadanie, obiad jak i kolację. Opowieść jakoby szczupaki nie jadały okoni w obawie o kolce znajdujące się na grzbiecie, możemy włożyć między bajki. Okoń to cudowna ryba, zawsze głodna, bardzo interesująca dla początkujących młodych wędkarzy zaczynających swoją przygodę z wędkarstwem, bez znaczenia czy chcą łowić na naturalne przynęty jak robaki czy też małe twisterki czy błystki obrotowe. Kiedy wiemy już nieco więcej o naszym dzielnym drapieżniku, nadszedł czas aby powiedzieć trochę więcej o tym jak złowić okonia na przynęty Salmo.
 
 
Spinning
 
Gdy spojrzymy na średnie rozmiary do jakich dorastają okonie, zrozumiemy że powinniśmy używać mniejszych przynęt niż przy połowach o wiele większych szczupaków czy sandaczy. To automatycznie oznacza używanie lżejszego sprzętu, przy użyciu którego łowienie ładnych okoni może sprawić wiele frajdy. Okonie można spotkać niemal w każdej wodzie od wielkich jezior do małych wiejskich oczek, od wielkich kanałów łączących porty w Rotterdamie, Hamburgu i Sztokholmie z morzem, aż po wąskie rowy holenderskich polderów. Nie ma znaczenia czy łowicie w słonawych wodach archipelagu Alandy, czy wapiennych jeziorach Iralndii z wysokim pH - zawsze łowienie okoni na delikatny zestaw dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń. Zanim zacznę wymieniać ulubione przynęty okoni muszę Was uprzedzić, że należy być przygotowanym na to, że mała przynęta przeznaczona na okonia bardzo często może być połknięta przez o wiele większego sandacza, szczupaka, pstrąga czy nawet suma. Niektórzy wędkarze zapominają, że ryby nie potrafią czytać, a ponieważ drapieżniki wykorzystują każdą okazję do żerowanie, nie należy ich winić gdy pochwycą mały wobblerek przepływający przed ich nosem. Taki przeciwnik na okoniowej wędeczce to premia w postaci extra zabawy. Jak wspomniałem wcześniej nasz przyjaciel Perca, jest wspaniałą rybą dla początkujących wędkarzy. Pierwszym drapieżnikiem złowionym przez Jana Eggersa na spinning był okoń o długości 23 cm czyli zaledwie 1 cm powyżej obowiązującego w Holandii wymiaru ochronnego. Miało to miejsce ponad 50 lat temu, ale pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. W tym momencie moja wiara w przynęty sztuczne wzrosła o kilkaset procent. Dlaczego o tym wspominam? Po pierwsze aby przekonać dzieci do rozpoczęcia wędkowania właśnie od łowienia okoni na małe przynęty, a po drugie aby zasugerować starszym wędkarzom, którzy przymierzają się do łowienia na spinning, aby swoją przygodę z tą techniką zaczęli również od okoni. Najważniejszą rzeczą jest nabranie wiary w swoje przynęty i umiejętności, a nie ma lepszej ryby od pasiaka aby nabrać motywacji do połowu innych gatunków.
 
Pierwszą sprawą jest znalezienie miejscówki w której możemy się spodziewać okoni. Większość wędkarzy zaczynających łowić na spinning łowiło wcześniej metodą spławikową na robaki, tak więc musieli zetknąć się z okoniami. Jeżeli znacie miejsce gdzie pasiaści rozbójnicy brali na robaki, możecie spokojnie obrzucać je spinningiem. Jakie będą 3 najlepsze przynęty w tym momencie? Niemożliwym jest udzielenie odpowiedzi na to pytanie siedząc przed komputerem. Przede wszystkim muszę znać głębokość wody a zaraz potem porę roku. W zależności od tego czy woda jest płytka, ma średnią głębokość 4 metry czy przekracza 6 metrów głębokości, bardzo ważnym elementem jest dobór odpowiedniej przynęty. Przy wyborze przynęty, trzeba też pamiętać o zwyczajach ryb, takich jak żerowanie bliżej powierzchni w lecie, czy bliżej dna zimą.
 
Na płytką wodę podczas letnich dni moje 3 najlepsze wabiki to lekkie obrotówki 2 i 3, pływający Butcher 5 w kolorze PH, oraz na samym końcu mój absolutny faworyt: pływający Minnow 5 i 6 zwłaszcza w kolorach HP, GT i PH.
 
Jeśli chcę łowić nieco głębiej, stosuję Bullheady SDR w rozmiarze 4 i 6, Hornety SDR w rozmiarach 4 i 5 oraz Minnow 7 SDR.
 
Podczas zimowych połowów w głębokich dołach używam, Bullheada 8 SDR oraz Percha 8 SDR. Im głębiej łowię tym częściej używam jaskrawych i fluorescencyjnych kolorów typu GT, YD czy HP. Nie ma generalnych zasad jeśli chodzi o prędkość zwijania linki i choć mówi się o szybszym zwijaniu latem i wolniejszym zimą, wiele razy przekonałem się, że nie jest to regułą. Najlepszym wyjściem jest próbowanie różnych wariantów, aż do momentu gdy znajdziemy optymalne wyjście dla danego dnia. Osobiście nie wierzę aby ławice małych rybek, uciekając przed szczekami drapieżników pływały szybciej latem a wolniej zimą. Najważniejsze to zarzucić przynętę w miejsce gdzie spodziewamy się okoni. Okolice mostów, przepustów, gdzie małe strumyki bądź rowy wpadają do większych, porty w których stoją łodzie i inne miejsca gdzie duże ryby pozostają w towarzystwie małych to zawsze dobre miejsca. Gdy łowimy we jeziorze opłaca się obserwować mewy. Gdy widzimy ptactwo nurkujące w i żerujące w pobliżu powierzchni możemy być pewni, iż okonie osaczyły ławicę małych rybek i zajadle je atakują. Jeśli mamy szczęście możemy w krótkim czasie wyjąć sporo ładnych okoni z takiego miejsca. Jest to również wskazówka, iż okonie bardzo często zbierają się w stado i polują zorganizowaną grupą. Wtedy można się pokusić o złowienie je na przynęty powierzchniowe jak Salmo Pop czy Rover.
 
Jeżeli wędkujemy w wodzie z dużą populacją okoni i znikomą ilością szczupaków możemy się pokusić o łowienie bez stalowych przyponów. Ale jeśli spodziewamy się szczupaków, lepiej założyć krótki i lekki przypon, który nie będzie zakłócał pracy naszej małej przynęty.
 
Oczywiście używanie małych przynęt nie jest koniecznością. Większość dużych okonie było złowionych na przynęty przeznaczone dla sandaczy bądź szczupaków. Pierwszą rybą, którą złowiłem na testowy egzemplarz kultowego już Slidera 12 był właśnie dorodny okoń. Kilkanaście razy zdarzyło mi się trollować na dwie wędki, przy użyciu Percha 12 F i Whitefisha 13 JF i mieć jednocześnie brania pięknych okoni na oba zestawy. Prawdę mówiąc według mnie gdy okonie są w nastroju do żerowania, atakują wszystko co się rusza i prawdopodobnie są bardziej skupione na błyszczących kotwicach, niż na samej przynęcie. Śmiem twierdzić, że na każdą przynętę Salmo, która nie przekracza 14 cm został złowiony okoń i tak samo będzie w przyszłości.
 
Gdy uda nam się namierzyć stado żerujących okoni, nie jest trudno napełnić siatkę czy wiadro tymi smacznymi rybami. Należy jednak zawsze pamiętać, że okoń potrzebuje często ponad 12 lat aby dorosnąć do dużych rozmiarów, więc łatwo jest zniszczyć populację zabierając zbyt wiele ryb. Sam mieszkam tuż obok 300,000 ha Ijssellake, które niegdyś było rajem dla łowców okoni. Jeśli spojrzycie w zezwolenie znajdziecie tam zapis o dziennym limicie połowu 30 okoni, powyżej rozmiaru 22 cm. 25 lat temu taki połów nie był niczym nadzwyczajnym, ale dzisiaj jest mniej lub bardziej niemożliwym zadaniem. Zawodowi rybacy i wędkarze przełowili ten piękny zbiornik i populacja okoni dramatycznie się skurczyła, aż w końcu prawie zanikła. Oczywiście rybacy obwiniają inwazję tysięcy kormoranów, ale one są tylko częścią smutnego losu jaki spotkał ryby z tego zbiornika oraz innych jezior w wielu krajach. To my jako entuzjaści wędkowania ponosimy odpowiedzialność za nasze połowy przed kolejnymi pokoleniami wędkarzy. Naprawdę mam nadzieję, że mój prawnuk będzie miał możliwość podczas jednego ze swoich pierwszych rzutów złowienia ładnego okonia!
 
 
Trolling i casting z łodzi
 
Okonie nie są tak przywiązane do roślinności, kamieni czy innych kryjówek w których mogą się czaić na swoje ofiary jak szczupaki czy sandacze. Uwielbiają one obszary otwartej wody gdzie mogą polować zorganizowanymi grupami na stada uklei, płotek, krąpi i innych małych rybek włącznie ze swoim własnym narybkiem. Aby dotrzeć do tych miejsc niezbędna jest łódź. Rzucanie z łodzi w kierunku aktywnych drapieżników jest bardzo popularną techniką i można do niej używać przynęt o których już wspominaliśmy. Gdy woda zaczyna się ochładzać, zarówno drobnica jak i okonie schodzą do głębszych miejscówek i aby je znaleźć radzę użyć echosondy. Gdy na ekranie zobaczycie ciemne chmury oznaczające tysiące małych rybek, możecie być pewni, że w pobliżu znajdują się drapieżniki a wśród nich i okonie. Rzucanie w kierunku łodzi zacumowanych w porcie może być również bardzo efektywne, nie należy też lekceważyć miejsc pod pomostami i innymi konstrukcjami portowymi.
 
Okoniowy trolling niewiele się różni od łowienia sandaczy czy szczupaków, a bardzo często zdarza się złowić wszystkie wymienione gatunki jednego dnia. Natomiast użuwanie mniejszych przynęt i koncentrowanie się na typowych miejscach zdecydowanie zwiększa nasze szanse na złowienie okonia. W rzekach należy starannie obłowić główki, wejścia do portów, ujścia rzek oraz obszary na pograniczu prądów. Głębokość wody determinuje rodzaj wobblera jakiego powinniśmy użyć, ale zwłaszcza zimą opłaca się założyć głębiej schodzącą przynętę z dłuższym sterem, który będzie uderzał o dno. Takie akcje zawsze zaciekawiają okonie, a ponieważ nie są one zbyt bojaźliwe najczęściej atakują intruza. Nie ma zdecydowanych zasad mówiących o prędkości trollingu, koloru przynęt czy typowej „okoniowej" pogody. Jest bardzo prawdopodobne, że zachowanie okonie z rzeki, będzie się różniło od ich kuzynów zamieszkujących duże jezioro. W mniejszych zbiornikach polderowych, często duże samotne okonie polują zupełnie inaczej niż ich krewniacy w wielkich słonawych wodach North Sea Canal łączącego Amsterdam z Morzem Północnym.
 
Jeśli łowienie okonie sprawia wam przyjemność, warto przestudiować zachowanie tych ryb w waszych lokalnych wodach i dostosować przynęty, technikę i taktykę do warunków. Taka wiedza o wodzie stanowi bardzo często klucz do sukcesu.
 
 
Wertykalne łowienie z łodzi i lodu
 
Ponieważ okonie są rybą stadną, po namierzeniu stada można je bardzo efektywnie łowić metodą wertykalną z łodzi lub poprzez dziurę w lodzie. W Skandynawii czy Ameryce Północnej łowienie garbusów spod lodu jest o wiele bardziej popularne niż wertykalny jigging z łodzi. Salmo zaprojektowało kilka przynęt, które mogą być przydatne do tego rodzaju wędkowania. W katalogu wyrobów możemy znaleźć Chubby Dartery w rozmiatach 4,5 i 6 cm, oraz Salmo Zippera, o długości 7,5 cm i wadze 15 gram. Jako alternatywę dla tych przynęt możecie spróbować użyć tonącego Slidera 7, gdyż okonie bardzo lubią przynęty o tak dziwnej akcji.
 
Tak samo jak przy wertykalnym łowieniu sandaczy bardzo ważne jest, aby podrywać przynętę bardzo delikatnie tuż nad dnem, w miejscach gdzie zlokalizowaliśmy na echosondzie ławice małych rybek.
 
Bardzo ważna jest kontrola nad łodzią. Jeśli dryfujemy zbyt szybko, lub spłyniemy zbyt daleko od dobrego miejsca możemy zakończyć łowienie z wynikiem zerowym. Dlatego zarówno łowienie z łodzi jak i spod lodu wymaga, specjalistycznych wędek skonstruowanych do tego rodzaju łowienia - krótkich i bardzo czułych. W Holandii można je znaleźć w specjalistycznych sklepach, szczególnie tych znajdujących się w pobliżu łowisk, gdzie wertykalny jigging jest popularny.
 
Cóż więcej można powiedzieć o łowieniu okoni? Niewiele, gdyż niemożliwe jest wymienienie każdego małego szczegółu, który może mieć znaczenie dla danego zbiornika i techniki, o danej porze roku i dnia. Okoń należy do najmniejszych drapieżników jakie można złowić na przynęty Salmo, ale dla wielu wędkarzy jest to jeden z najważniejszych gatunków jakie można łowić na przynęty sztuczne. Jeżeli nigdy nie próbowaliście, łowić okoni na spinning, trolling czy wertykalny jigging, nie macie na co czekać - uwierzcie mi, że to wspaniała zabawa!
 
Jan Eggers

Partnerzy

https://www.moczykije.pl/sztuka-wedkowania/179-jak-i-czym-skusic-okonia.html
Do góry