23.12.2014.
Strona główna

Menu główne
Strona główna
Konkursy wędkarskie
Opowiadania
Wyprawy wędkarskie
Metody i Techniki
Przynęty i Zanęty
Sztuka wędkowania
Sprzęt
Łowiska
Szukaj
Katalog ryb
Galeria
Ogłoszenia
Forum
Napisz do nas
Ciekawe strony
Poleć nas znajomym
Karpiowanie
Sprzęt karpiowy
Karpiowe przysmaki
Spotkania z karpiami
PZW - Informacje
Przepisy PZW
Składki i Opłaty
Zasady członkostwa
Pogadaj z Moczykijem
Logo Serwisu MOCZYKIJE - Niezależny Wortal Wędkarski!

KulashakerKulashaker2502968
Kulashaker SuperAdmin
GG Firma ©2006 Jokris.info
Licznik odwiedzin

Partnerzy
NewsLetter

Najnowsze informacje z naszej strony wprost na twoją skrzynkę. Wpisz e-mail w poniższy formularz.




Advertisement
Rugia - w poszukiwaniu ryby życia
Wpisał: Kulashaker   
11.12.2014.

rugia08.jpg Planując następną wyprawę wędkarską zastanawiałem się jaki kierunek obrać. Czy po raz kolejny odziedzić skandynawskie łowiska, czy może spróbować czegoś nowego. Z racji tego, że mieszkam niedaleko granicy z Niemcami mój wybór padł na wyspę Rugię, a konkretnie na zatoki ją otaczające. Poszukując w Internecie informacji na temat tego łowiska zorientowałem się, że zorganizowanie jesiennej wyprawy nie będzie takie proste. Nieznajomość łowiska oraz ogrom wody jaka oblewa wyspę ze wszystkich stron spowodowały, że w pewnym momencie zacząłem wątpić czy wogóle uda się cokolwiek zorganizować.

Czytaj całość…
 
Mikołajkowy prezent
Wpisał: Kulashaker   
08.12.2014.

mikolaj03.jpg Po powrocie z niemieckiej wyspy Rugia, gdzie przemarzłem do kości, miałem już kończyć szczupakowy sezon. Zimne wiatry i ciągła walka z chłodem dały mi się ostro we znaki. Chciałem w zaciszu przytulnego mieszkanka doczekać pierwszych promieni wiosennego słońca. Niestety nie udało się. Niedosyt jaki pozostał po wyprawie na Rugię, nie pozwalał mi zakończyć szczupakowego sezonu tak szybko. I w ten o to sposób znów siedzę w pontonie na środku oblodzonego w okolicach brzegów jeziora, a z nosa kapią mi przysłowiowe gile. Na całe szczęście nie jestem sam. Towarzyszy mi kolega z Teamu Marcin i razem próbujemy skusić do brania grubą, jesienną samicę.

Czytaj całość…
 
Wędka z pracowni - robić czy nie?
Wpisał: Kulashaker   
18.07.2014.

lamiglas10.jpg W końcu i na mnie przyszedł czas, w którym to postanowiłem zamówić sobie ręcznie robiony spinning. Już długo przed podjęciem takiej decyzji zastanawiałem się, czy robienie wędki na zamówienie ma jakikolwiek sens. Skoro na rynku wędkarskim mamy od wyboru do koloru spinningów w różnych przedziałach cenowych i na wszystkie możliwe okazje. Zastanawiałem się również ile taka wędka będzie kosztować. Pewnie tak jak większość z Was i ja sądziłem, że będzie to spory wydatek. Jednak nie cena była w tym wszystkim największym problemem tylko fakt czy będę zadowolony z finalnego efektu.

Czytaj całość…
 
Jeszcze raz blisko domu
Wpisał: Kulashaker   
06.05.2014.

kar10.jpg Wczoraj postanowiłem po raz kolejny spróbować swoich sił blisko domu. Szybki wypad na jedną nockę z uwagi na niezbyt stabilną pogodę i dziwne anomalia, a mianowicie padający śnieg w maju. Brania zaczęły się praktycznie od razu po wywiezieniu zestawów. Były to jednak amurki do 1,5 kg. Do godziny 24.00 wyholowałem kilka sztuk, a także pięknego leszcza o wadze 4,2 kg, który też zasmakował w kulkach proteinowych. O godzinie 2.30 nad ranem odnotowałem ostatnie branie i był to przepiękny ponad metrowej długości amur.

Czytaj całość…
 
Cudze chwalicie swego nie znacie
Wpisał: Kulashaker   
27.04.2014.

kar04.jpg Człowiek to bardzo dziwna istota, która tak pokrętnie myśli, że jak coś jest blisko to na pewno jest złe i nie warte zachodu. Tyczy się to też również nas wędkarzy. Jak mamy do wyboru jezioro położone kilka kilometrów od domu i jezioro oddalone o kilkadziesiąt kilometrów to często wybieramy to dalej położone. Tłumacząc sobie to tym, że w jeziorze bliżej domu na pewno nie ma ryb, a w tym dalszym to pływają same okazy. Podobnie było z nami. Kilka kilometrów od Gorzowa mamy piękną żwirownię ale jakoś nigdy nie było nam dane spróbować swoich sił nad tą wodą.

Czytaj całość…
 
Mocny początek
Wpisał: Kulashaker   
21.03.2014.

jary4.jpgCzęść kolegów z HOT ROD TEAM-u już rozpoczęło sezon, przyszła również pora na moją osobę. Na dzikie wody jest jeszcze zbyt wcześnie, więc wybór padł na łowisko komercyjne, które darzę sporym sentymentem – Jarosławki. To tam właśnie złowiłem swój PB – słynnego Max-a i wtedy byłem tam ostatni raz. Na zaplanowany wyjazd w dniach 14 – 16.03.2014 nastawiony byłem dość pesymistycznie, ze względu na kalendarzową jeszcze zimę oraz planowane załamanie pogody, silny wiatr przekraczający 100 km/h oraz opady deszczu. Prognozy jednak nie zraziły mnie i w piątek przed południem zameldowałem się na łowisku. Na wcześniej zarezerwowanym stanowisku przystąpiłem od razu do wytypowania miejscówek oraz zanęcenia ich przy pomocy spomb-a. Do wody poszły ziarna: gotowana kukurydza, konopie i rzepik oraz Pellet rybny 6-9mm. Po godzinie 16 zestawy były w wodzie, na jednym pop-up, na drugim „kiju” tonąca „20-tka”.

Czytaj całość…
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 6 z 164
Advertisement
HOT ROD Carp Team
Advertisement
Logowanie
Wyszukiwarka
Gościmy
Partnerzy
OGŁOSZENIA
Ostatnie komentarze
Odra w Górzycy
Aha :) to super ! bo już myślałem że musze szukać innego mie...
12/07/10 10:25 Więcej...
przez Hubert Świtoń

Odra w Górzycy
Oczywiście że można łowić w nocy. Nie ma z tym żadnego probl...
08/07/10 21:09 Więcej...
przez Kulashaker

Odra w Górzycy
Czy na poważnie niemożna tam łowić w nocy ?? Ja chciałem się...
06/07/10 15:21 Więcej...
przez Hubert Świtoń

W pogoni za pasiakiem...
Witam! Niestety dałem się zasugerować tezą że wędkowanie w...
03/03/10 20:11 Więcej...
przez Bronisław Nowak

Zgarnij kalendarz z super Nata...
huuuuuuuuuuuura będę miał kalendarz
07/12/09 07:28 Więcej...
przez jan boruch


Top!