Jakie gatunki ryb są najbardziej wrażliwe na ocieplenie klimatu

0
72
3/5 - (1 vote)

Nawigacja:

Dlaczego niektóre ryby są szczególnie wrażliwe na ocieplenie klimatu

Równowaga między temperaturą a fizjologią ryb

Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi, co oznacza, że temperatura ich ciała zależy bezpośrednio od temperatury wody. Każdy gatunek ma swój zakres tolerancji cieplnej – przedział, w którym może normalnie żerować, rosnąć i się rozmnażać. Poza tym zakresem metabolizm przestaje działać prawidłowo, a organizm traci zdolność do utrzymania podstawowych funkcji.

Gdy woda się ogrzewa, przyspiesza metabolizm ryb. Z początku może to sprzyjać szybszemu wzrostowi, ale tylko do momentu przekroczenia temperatury optymalnej. Po jej przekroczeniu ryba zużywa coraz więcej energii na oddychanie i utrzymanie podstawowych funkcji, a coraz mniej zostaje na wzrost, odporność i rozród. W skrajnym przypadku niewielki dalszy wzrost temperatury prowadzi do śmiertelnego stresu cieplnego.

Szczególnie wrażliwe są gatunki, które mają wąski zakres tolerancji – przystosowane do stałych, raczej niskich temperatur. Dotyczy to wielu ryb zimnolubnych, zwłaszcza łososiowatych. Dla nich różnica 2–3°C może oznaczać przejście od optymalnych warunków do nieprzekraczalnej granicy przeżycia.

Rola tlenu: ciepła woda = mniej oddechu

Ocieplenie klimatu nie ogranicza się do samej temperatury. Ciepła woda zawiera mniej tlenu, a jednocześnie ryby w wyższej temperaturze potrzebują go więcej. To podwójny cios. W letnich przyduchach w jeziorach i starorzeczach widać to jak na dłoni: ryby wypływają pod powierzchnię, łapią powietrze, stają się apatyczne, a najpierw giną gatunki o najwyższych wymaganiach tlenowych.

Gatunki wrażliwe na ocieplenie klimatu zwykle:

  • potrzebują wysokiego stężenia tlenu (np. pstrągi, lipienie),
  • żyją w chłodnych, szybkich rzekach lub głębokich, dobrze natlenionych jeziorach,
  • źle znoszą zastoje wody i jej „zakwity”,
  • silnie reagują na zanieczyszczenia, które dodatkowo obniżają poziom tlenu.

Ocieplenie klimatu zwiększa też częstotliwość i intensywność zakwitów glonów, które nocą zużywają tlen, a przy ich masowym obumieraniu proces rozkładu dodatkowo pogłębia niedotlenienie. To prosta droga do masowych śnięć wrażliwych gatunków.

Gatunki stenotermiczne kontra eurytermiczne

W kontekście wrażliwości na temperaturę używa się pojęć stenotermiczne i eurytermiczne:

  • Gatunki stenotermiczne – znoszą jedynie wąski zakres temperatur. To one są najbardziej narażone na ocieplenie klimatu. Przykład: pstrąg potokowy, lipień, sieja, sielawa.
  • Gatunki eurytermiczne – tolerują szeroki zakres temperatur i często radzą sobie lepiej w wodach cieplejszych, mniej natlenionych. Przykład: karaś srebrzysty, karp, karaś pospolity, okoń.

Zmiana klimatu sprzyja gatunkom eurytermicznym, często ekspansywnym i obcym, a pogarsza sytuację ryb stenotermicznych, zwykle rodzimych i wyspecjalizowanych. To prowadzi do przebudowy całych ekosystemów wodnych – nie tylko do zmian liczebności w obrębie pojedynczych gatunków.

Najbardziej wrażliwe gatunki ryb zimnolubnych

Łososiowate jako „kanarek w kopalni”

Ryby z rodziny łososiowatych (Salmonidae) – pstrągi, łososie, lipienie, sieje, sielawy – są w wielu rzekach i jeziorach gatunkami wskaźnikowymi. Gdy znikają, oznacza to, że środowisko straciło chłód, tlen i czystość, które są im niezbędne. Już dziś w Europie obserwuje się stopniowe wypieranie tych gatunków z niżej położonych, cieplejszych odcinków rzek.

Do najbardziej wrażliwych gatunków łososiowatych należą:

  • pstrąg potokowy (Salmo trutta fario),
  • pstrąg tęczowy (Oncorhynchus mykiss) w środowisku naturalnym,
  • lipień (Thymallus thymallus),
  • łosoś atlantycki (Salmo salar),
  • sieja i sielawa (Coregonus sp.).

Ich wspólna cecha to wymóg zimnej, przejrzystej, dobrze natlenionej wody i silne przywiązanie do określonych warunków tarliskowych. Ocieplenie klimatu zaburza każdy z tych elementów.

Pstrąg potokowy – symbol chłodnych potoków

Pstrąg potokowy to klasyczny gatunek górskich i podgórskich cieków. Preferuje temperaturę wody poniżej 18°C, a długotrwałe przekroczenie około 20–22°C staje się dla niego poważnym stresem. Podczas upałów pstrągi przemieszczają się do najchłodniejszych miejsc: do dopływów źródliskowych, bystrzy, stref pod nawisami brzegowymi, w okolice wypływów wód gruntowych.

Ocieplenie klimatu wpływa na pstrąga potokowego w kilku wymiarach:

  • skracanie odcinków „pstrągowych” – granica występowania przesuwa się ku źródłom, gdzie woda jest jeszcze wystarczająco chłodna,
  • gorsze warunki do rozrodu – ikra i wylęg są niezwykle wrażliwe na temperaturę i niedotlenienie; zbyt ciepła zima lub susze ograniczają sukces tarła,
  • spadek odporności – w cieplejszej wodzie rośnie presja chorób pasożytniczych i bakteryjnych, na które osłabione osobniki reagują gorzej.

W małych ciekach pstrąg potokowy nie ma gdzie uciec – jeśli cały strumień nagrzeje się powyżej progu tolerancji, dochodzi do lokalnego wymierania populacji. Takich sytuacji w ostatnich latach jest coraz więcej, szczególnie w regionach dotkniętych suszą i wycinką lasów w zlewniach.

Lipień – królewna czystych rzek

Lipień jest jeszcze bardziej wrażliwy na ocieplenie niż pstrąg. Zamieszkuje rzeki o chłodnej, dobrze natlenionej wodzie, często na pograniczu krainy pstrąga i brzany. Lipień źle znosi zarówno wysoką temperaturę, jak i gwałtowne wahania stanów wody, które towarzyszą ekstremalnym zjawiskom pogodowym.

Kluczowe zagrożenia dla lipienia związane z ociepleniem to:

  • dłuższe okresy niskiego stanu wód – płytsze rzeki szybko się nagrzewają i tracą tlen,
  • zwiększona presja drapieżników i ryb ciepłolubnych – gdy w rzekach pojawia się więcej klenia, bolenia, okonia czy sandacza, młode lipienie są łatwym łupem,
  • zaburzenia tarła – ikra w płytkich tarliskach jest narażona na przegrzanie, przesuszenie i zamulanie podczas gwałtownych deszczów.

W praktyce wędkarskiej coraz częściej pojawiają się zalecenia, by ograniczać połowy lipienia w najgorętszych miesiącach, a w czasie upałów zupełnie z nich rezygnować. Dla gatunku tak wrażliwego każdy dodatkowy stres związany z holowaniem, wyciąganiem z wody i zmianą temperatury może być kroplą, która przelewa czarę.

Łosoś i troć: migranci w zmieniających się rzekach

Łosoś atlantycki i w mniejszym stopniu troć wędrowna odczuwają skutki ocieplenia klimatu zarówno w rzekach, jak i w morzu. Do udanego tarła potrzebują rzek zimnych, o równomiernym przepływie i odpowiedniej strukturze dna (żwir, kamienie). Coraz częstsze ekstremalne zjawiska – nagłe niżówki i gwałtowne wezbrania – niszczą gniazda tarłowe, wymywają ikrę lub zasypują ją mułem.

Sprawdź też ten artykuł:  Rola mediów w promowaniu ekologicznego wędkarstwa

Dodatkowo:

  • wzrost temperatury wody w rzekach spowalnia migracje i zwiększa śmiertelność ryb po drodze,
  • zmiany w ekosystemie morskim (temperatura, zasolenie, dostępność pokarmu) wpływają na tempo wzrostu i kondycję osobników wracających na tarło,
  • stres cieplny osłabia odporność ryb, zwiększając podatność na pasożyty i choroby.

W wielu krajach europejskich prowadzi się programy restytucji łososia. Ocieplenie klimatu czyni je trudniejszymi, bo nawet przy poprawie drożności rzek i ograniczeniu zanieczyszczeń temperatura staje się nowym czynnikiem limitującym.

Ryby jeziorne chłodnolubne: sieja, sielawa i spółka

Piętrzenie się ciepła w jeziorach

Jeziora reagują na ocieplenie klimatu wolniej niż małe rzeki, ale skutki są długofalowe. W cieplejszych sezonach letnich warstwa powierzchniowa (epilimnion) nagrzewa się mocniej i na dłużej, a mieszanie wód jesienią i wiosną bywa mniej efektywne. Zimne, głębsze warstwy (hypolimnion) stają się uboższe w tlen, bo dopływ świeżego tlenu z powierzchni jest ograniczony.

To złe wieści dla gatunków zimnolubnych jeziornych, które tradycyjnie żyły w chłodnych, dobrze natlenionych głębinach. Gdy hypolimnion traci tlen, ryby muszą przemieszczać się wyżej, do cieplejszych warstw, których fizjologicznie nie tolerują zbyt długo.

Sieja i sielawa – specjaliści od chłodnych głębin

Sieja i sielawa (rodzaj Coregonus) to klasyczne ryby chłodnych, głębokich jezior północnej i środkowej Europy. Ich wymagania to:

  • niska temperatura wody,
  • wysokie stężenie tlenu,
  • czyste, przejrzyste jeziora o względnie stabilnym reżimie.

W warunkach ocieplenia klimat uczynił te warunki trudniejszymi do spełnienia:

  • latem warstwa dobrze natleniona kurczy się, co ogranicza przestrzeń życiową,
  • zwiększona eutrofizacja (dopływ biogenów, zakwity sinic) przyspiesza wyczerpywanie tlenu w głębszych partiach,
  • cieplejsze zimy i krótszy okres lodu zmieniają dynamikę produkcji pierwotnej oraz czas tarła i przeżywalność wczesnych stadiów rozwojowych.

W wielu jeziorach obserwuje się spadek liczebności siei i sielawy, a ich niszę częściowo zajmują bardziej ciepłolubne gatunki, jak leszcz czy sandacz. Ubożenie populacji tych ryb wpływa na strukturę całego ekosystemu – od zooplanktonu po drapieżniki najwyższego rzędu.

Inne zimnolubne gatunki jeziorne zagrożone ociepleniem

Poza sieją i sielawą na ocieplenie klimatu silnie reagują także inne ryby stojące wysoko w łańcuchu troficznym chłodnych jezior. Należą do nich między innymi:

  • płoć jezior górskich – populacje przystosowane do chłodniejszych, oligotroficznych zbiorników,
  • niektóre formy okonia związane z głębszymi, chłodniejszymi partiami wód,
  • lokalne reliktowe populacje ryb głębinowych – np. siejowate reliktowe, zachowane w kilku głębokich jeziorach polodowcowych.

W tych ekosystemach ocieplenie jest szczególnie podstępne: zmiany zachodzą powoli, ale gdy już przekroczą pewien próg, powrót do wcześniejszego stanu jest praktycznie niemożliwy, nawet przy intensywnych działaniach ochronnych.

Tłum protestujących z transparentem Fight Today for a Better Tomorrow
Źródło: Pexels | Autor: Markus Spiske

Ryby rzeczne chłodnych i umiarkowanych wód

Kraina pstrąga i lipienia w odwrocie

W klasycznym podziale rzek na krainy ichtiologiczne wyróżnia się m.in. krainę źródlaną, pstrąga i lipienia. To właśnie one najbardziej cierpią na skutek ocieplenia, bo:

  • ubywa pokrywy śnieżnej i zmienia się reżim odpływu,
  • latem pojawiają się długie niżówki,
  • coraz częściej występują gwałtowne wezbrania po intensywnych deszczach.

Ryby krainy brzany w pułapce gorących lata

Niżej w biegu rzek, w tzw. krainie brzany, także żyją gatunki wrażliwe na szybkie ocieplanie się wód. Są przystosowane do cieplejszych warunków niż pstrąg czy lipień, ale również funkcjonują w określonym „oknie” temperatur i tlenu. Gdy rzeki przypominają latem wolno płynące kanały, nawet one zaczynają tracić grunt pod płetwami.

Za szczególnie narażone uchodzą:

  • brzana (Barbus barbus) – związana z bystrymi, dobrze natlenionymi odcinkami dużych rzek,
  • świnka (Chondrostoma nasus) – wyspecjalizowany skrobacz glonów zasiedlający kamieniste dno,
  • kleń (Squalius cephalus) w chłodniejszych odcinkach,
  • jaź (Leuciscus idus) z populacjami utrzymującymi się w umiarkowanie chłodnych, tlenowych wodach.

W latach z długotrwałą suszą i falami upałów odcinki brzany przechodzą metamorfozę: prąd słabnie, woda się klaruje lub przeciwnie – mocno zarasta, spada tlen. Brzana i świnka wycofują się wtedy do pojedynczych głębszych rynien, za to lepiej radzą sobie gatunki oportunistyczne: karaś, lin, słonecznica. Dochodzi do przebudowy całej ichtiofauny, a powrót do stanu sprzed kilku gorących sezonów bywa nierealny.

Z punktu widzenia wędkarza czy ichtiologa terenowego dobrze widać, że dawne „brzanowe przelewy” zamieniają się w odcinki, gdzie dominują ryby spokojnego żeru. Im cieplejsze lata, tym częściej taki obraz staje się normą, a nie wyjątkiem.

Odcinki przejściowe – gdzie zimno spotyka ciepło

Strefy przejściowe między krainą lipienia a krainą brzany są wyjątkowo wrażliwe. To tu tradycyjnie występowały wspólnie gatunki chłodnolubne i umiarkowanie ciepłolubne, tworząc bogate zespoły ryb. Wzrost temperatury i wahań przepływu sprawia, że ten delikatny balans się rozpada.

Najczęstsze procesy obserwowane w takich odcinkach to:

  • „wypychanie” gatunków zimnolubnych w górę rzeki – lipień, pstrąg czy świnka zanikają na dolnej granicy zasięgu,
  • szybka ekspansja ciepłolubnych – klenia, jelca, okonia, czasem gatunków inwazyjnych,
  • zanik tarlisk na kamienistych rafach, które albo się zamulają, albo latem praktycznie wysychają.

Jeżeli do tego dochodzi regulacja koryta (prostowanie, pogłębianie, umacnianie brzegów), rzeka traci naturalne refugia: boczne starorzecza, podmyte korzenie drzew, chłodne dopływy. W efekcie cieplny „bufor bezpieczeństwa” dla wrażliwych gatunków kurczy się do zaledwie kilku procent dawnej powierzchni siedlisk.

Gatunki reliktowe i endemiczne – przegrani w przyspieszonym wyścigu

Relikty zimnych epok w ciepniejącym kraju

W wielu regionach Europy Środkowej przetrwały reliktowe gatunki i populacje ryb, związane z zimnymi jeziorami lub specyficznymi odcinkami rzek. Ukształtowały się one po ustąpieniu lodowców i przez tysiące lat żyły w stosunkowo stabilnych warunkach. Dla takich ryb nawet niewielki wzrost temperatury średniorocznej, ale utrzymujący się przez lata, jest czynnikiem krytycznym.

Przykłady obejmują:

  • reliktowe formy siejowatych w głębokich jeziorach polodowcowych,
  • lokalne populacje głowacic i innych dużych łososiowatych w górskich rzekach,
  • endemiczne gatunki karpiowatych w zamkniętych zlewniach lub krasowych systemach źródłowych.

Takie populacje zwykle mają ograniczone możliwości migracji – są odcięte barierami naturalnymi lub antropogenicznymi. Jeśli ich siedlisko przekroczy próg tolerancji termicznej, nie mają dokąd się przemieścić. Lokalny zanik oznacza więc globalne wymarcie danego gatunku lub linii genetycznej.

Genetyczna różnorodność pod presją temperatury

Ocieplenie klimatu wpływa nie tylko na liczebność, ale też na strukturę genetyczną populacji ryb. Osobniki lepiej znoszące wyższe temperatury i wahania środowiska mają większą szansę na pozostawienie potomstwa, co z czasem może przesuwać pulę genową. Z pozoru jest to korzystna adaptacja, lecz ma swoją cenę.

Najbardziej wrażliwe linie – często te najcenniejsze z punktu widzenia bioróżnorodności – zanikają jako pierwsze. Zubożenie puli genowej oznacza:

  • mniejszą zdolność do dalszego dostosowywania się do kolejnych zmian,
  • utracenie unikalnych przystosowań do specyficznych warunków (np. bardzo zimnych, oligotroficznych wód),
  • wzrost podatności na choroby i wahania środowiskowe w przyszłości.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli dany gatunek formalnie „przetrwa”, może stać się znacznie bardziej ujednolicony i mniej odporny na dalsze zaburzenia klimatu i presję człowieka.

Ryby ciepłolubne – pozorni zwycięzcy ocieplenia

Rozszerzanie zasięgów gatunków ciepłowodnych

Coraz cieplejsze lato i łagodniejsze zimy sprzyjają gatunkom ciepłolubnym. W wielu rzekach i jeziorach obserwuje się ekspansję takich ryb jak:

  • sandacz (Sander lucioperca),
  • sum europejski (Silurus glanis),
  • amur, tołpyga i inne gatunki obce hodowane lub introdukowane w przeszłości,
  • niektóre gatunki okoniowatych i karpiowatych typowych dla cieplejszych wód nizinnych.

Poszerzanie zasięgu w górę rzek czy do wyżej położonych jezior może prowadzić do konkurencji z gatunkami chłodnolubnymi, a nawet do ich wypierania. Drapieżniki takie jak sandacz czy sum mogą znacząco ograniczać liczebność stad młodocianych pstrąga, lipienia, siei czy sielawy, jeśli tylko warunki termiczne pozwolą im stabilnie zasiedlić nowe siedliska.

Sprawdź też ten artykuł:  Jak nadmierne połowy wpływają na strukturę populacji ryb?

Granice tolerancji także dla „ciepłolubnych”

Nie oznacza to jednak, że ryby ciepłolubne są całkowicie bezpieczne. Każdy gatunek ma swój zakres tolerancji temperatury. Przy skrajnie gorących latach i płytkich, przegrzewających się wodach także one mogą doświadczać:

  • masowych śnięć w strefach przybrzeżnych,
  • silnego stresu tlenowego w nocy podczas intensywnych zakwitów glonów i sinic,
  • zwiększonej zapadalności na choroby i zakażenia pasożytnicze.

W zbiornikach zaporowych zdarza się, że podczas ekstremalnego lata zanika bezpieczna „warstwa życia”: górne partie są zbyt ciepłe, głębokie – pozbawione tlenu. W takiej sytuacji nawet gatunki uznawane za odporniejsze nie mają dokąd uciec.

Transparent z hasłem There is no Planet B na marszu klimatycznym
Źródło: Pexels | Autor: Markus Spiske

Jak rozpoznać, że ryby cierpią z powodu upałów

Widoczne sygnały w rzekach i jeziorach

Zanim dojdzie do spektakularnego „przyduchu”, ryby już od dłuższego czasu pokazują, że ich środowisko stało się zbyt ciepłe i ubogie w tlen. Najczęściej obserwuje się:

  • gromadzenie się ryb przy ujściach chłodnych dopływów, źródeł i w pobliżu przepływów podziemnych,
  • częste wynurzanie pyska nad powierzchnię lub „wiszenie” w górnych warstwach wody,
  • apatię i powolne reakcje na bodźce, w tym na przynętę,
  • podpływanie pod sam brzeg w poszukiwaniu bardziej natlenionego mikrosiedliska,
  • ciemniejsze ubarwienie, nastroszone płetwy, otarcia wynikające z desperackich prób przemieszczania się.

W małych ciekach górskich lub podgórskich w czasie upałów można zauważyć niemal całkowite „opróżnienie” z ryb odcinków odsłoniętych, bez zacienienia. Pstrągi czy lipienie dosłownie znikają z miejsc, gdzie jeszcze kilka tygodni wcześniej żerowały intensywnie – kryją się w nielicznych chłodnych kryjówkach, a część nie przeżywa krytycznych dni.

Dane terenowe a obraz z laboratoriów

W eksperymentach laboratoryjnych badacze często określają temperaturę krytyczną (CTmax) dla różnych gatunków ryb. Jest to poziom, przy którym organizm traci zdolność do normalnych funkcji życiowych. Jednak w terenie ryby cierpią znacznie wcześniej – już przy temperaturach niższych niż CTmax.

Różnicę tę tłumaczą:

  • długotrwała ekspozycja na podwyższone temperatury, zamiast krótkich testów,
  • dodatkowy stres: niski tlen, zanieczyszczenia, choroby, konkurencja o siedlisko,
  • ważny wpływ fazy życia – ikra, larwy i narybek są zwykle znacznie bardziej wrażliwe niż dorosłe osobniki.

Dlatego w ochronie wrażliwych gatunków przyjmuje się zazwyczaj bezpieczne wartości graniczne, niższe niż te uzyskane w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych.

Działania ochronne i zarządzanie wodami a wrażliwe gatunki ryb

Ochrona „zimnych refugiów”

W krajobrazie rzecznym i jeziornym szczególne znaczenie mają mikrosiedliska o obniżonej temperaturze. Są to m.in.:

  • chłodne dopływy źródliskowe,
  • strefy wypływu wód podziemnych,
  • zacienione odcinki pod zwartym drzewostanem,
  • głębokie rynny i jamy w korycie z dobrym przepływem.

W warunkach ocieplenia klimatu stają się one strefami przetrwania dla pstrąga, lipienia, siei, sielawy i innych wrażliwych gatunków. W praktyce zarządzania wodami oznacza to konieczność:

  • ochrony dopływów przed prostowaniem koryta i zabudową hydrotechniczną,
  • utrzymywania i odtwarzania pasa drzew i krzewów wzdłuż brzegów (naturalne zacienienie),
  • ograniczania prac pogłębiarskich i regulacyjnych niszczących kryjówki denników i tarliska.

Dostosowanie gospodarki rybackiej i wędkarskiej

W gospodarce rybackiej i rekreacyjnym wędkarstwie coraz częściej stosuje się podejście adaptacyjne. Obejmuje ono zarówno limity połowowe, jak i praktyczne wskazówki dotyczące samego łowienia.

Najczęściej stosowane rozwiązania to:

  • czasowe ograniczenia połowów w okresach ekstremalnych upałów lub niżówek, szczególnie na wodach górskich,
  • zmniejszanie presji na gatunki wrażliwe (lipień, pstrąg potokowy, sieja, sielawa) poprzez podwyższanie wymiarów ochronnych i limity dobowych połowów,
  • promowanie zasady „no kill” lub ograniczonego zabierania ryb na najbardziej cennych przyrodniczo odcinkach,
  • edukacja wędkarzy w zakresie szybkiego odhaczania i wypuszczania ryb oraz unikania fotografowania ich długo poza wodą w czasie upałów.

W praktyce oznacza to np. rezygnację z łowienia lipieni w samo południe podczas fali upałów i przerzucenie się na mniej wrażliwe gatunki z jezior lub zbiorników zaporowych, gdzie warunki są stabilniejsze.

Renaturyzacja rzek i jezior jako tarcza przed upałem

Przywracanie bardziej naturalnego charakteru cieków i brzegów jezior jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi łagodzenia skutków ocieplenia dla ryb. Renaturyzacja zwiększa różnorodność mikrosiedlisk, a tym samym szansę, że nawet w gorącym sezonie znajdą się miejsca o korzystniejszych warunkach.

Kluczowe elementy to:

  • odtwarzanie meandrującego biegu rzek zamiast prostych koryt,
  • tworzenie i ochrona stref zalewowych, gdzie woda może się rozlewać i częściowo chłodzić,
  • Wrażliwość poszczególnych grup ryb na tle zmian klimatu

    Ryby anadromiczne i katadromiczne – między morzem a rzeką

    Ryby migrujące między wodami słodkimi a morskimi należą do najbardziej narażonych na zaburzenia klimatyczne. Ich cykl życiowy wymaga precyzyjnej synchronizacji wielu czynników: temperatury, zasolenia, przepływu, poziomu rzek oraz warunków w morzu.

    W europejskich wodach szczególnie wrażliwe są:

    • łosoś atlantycki (Salmo salar),
    • troć wędrowna (Salmo trutta m. trutta),
    • węgorz europejski (Anguilla anguilla),
    • różne gatunki minogów (np. minóg rzeczny).

    Wzrost temperatury rzek w czasie wędrówki tarłowej oznacza większe ryzyko stresu termicznego i tlenowego, a także kolizji z falami niżówek. Z kolei cieplejsze morza wpływają na dostępność pokarmu i szlaki migracyjne, co potrafi całkowicie rozregulować „kalendarz” tych gatunków.

    Gatunki reliktowe i subarktyczne

    Szczególnie delikatną grupą są gatunki o pochodzeniu arktycznym lub borealnym, które przetrwały w chłodnych jeziorach po ostatnim zlodowaceniu. Do tej kategorii zalicza się m.in.:

    • sielawę (Coregonus albula),
    • sieję (Coregonus lavaretus) w jeziorach głębokich,
    • część populacji pstrąga potokowego i reliktowe formy karpiowatych zimnolubnych.

    Żyją one zwykle w kilku–kilkunastu najgłębszych i najchłodniejszych jeziorach danego regionu. Nawet niewielki wzrost średniej temperatury wody czy skrócenie okresu lodowego może doprowadzić do:

    • zaniku stabilnej warstwy chłodnej w głębi zbiornika,
    • zaburzeń tarła (zbyt wysoka temperatura w czasie ikrowania),
    • przenikania gatunków ciepłolubnych w strefę pelagiczną i konkurencji o pokarm.

    Jeśli w jednym jeziorze wymrze lokalna populacja takiego reliktu, szanse na jej naturalne odtworzenie są znikome – inne odpowiednie refugia mogą być od niego setki kilometrów dalej lub już nie istnieć.

    Ryby głębokowodne a zanik stratyfikacji

    W głębokich jeziorach i zbiornikach zaporowych wiele gatunków korzysta z warstwy chłodnej wody (hypolimnionu) w okresie lata. Z ociepleniem klimatu i zmianą reżimu wiatrowego coraz częściej dochodzi do:

    • dłuższych okresów silnej stratyfikacji z deficytem tlenu w głębinach,
    • nagłych mieszania się warstw podczas burz i wiatrów,
    • przesuwania się granicy komfortu termiczno-tlenowego ku powierzchni.

    Gatunki zależne od głębokich, chłodnych wód (np. sielawa, sieja, niektóre okonie pelagiczne) tracą swoje naturalne „schrony”. Zmusza je to do bytowania w warstwach cieplejszych, co skraca życie, obniża przyrosty i zdolności rozrodcze.

    Naklejka na słupie z komiksową grafiką o skutkach zmian klimatu
    Źródło: Pexels | Autor: Markus Spiske

    Przykłady najbardziej wrażliwych gatunków w europejskich wodach

    Pstrąg potokowy (Salmo trutta m. fario)

    Pstrąg potokowy jest ikoną chłodnych rzek górskich i podgórskich, a zarazem dobrym wskaźnikiem zmian klimatu. Jego optimum termiczne mieści się zwykle w przedziale 10–16°C. Przy dłużej utrzymujących się temperaturach powyżej 20°C pojawia się stres, spadek żerowania i zwiększona śmiertelność, szczególnie młodych roczników.

    Ocieplenie klimatu oddziałuje na niego na kilka sposobów naraz:

    • skraca się długość sezonu z wodą o temperaturze sprzyjającej intensywnemu żerowaniu,
    • częściej występują krytyczne epizody letnich niżówek, gdy woda płynie wolniej i szybciej się nagrzewa,
    • wcześniejsze topnienie śniegu powoduje przesunięcie w czasie kulminacji przepływów i okresu dostępności pokarmu.

    W praktyce część dawnych „pstrągowych” cieków podgórskich staje się wodami przejściowymi, gdzie pstrąg utrzymuje się jedynie w krótkich, chłodniejszych odcinkach lub znika całkowicie, ustępując miejsca gatunkom nizinnym.

    Lipień (Thymallus thymallus)

    Lipień jest jeszcze bardziej wrażliwy termicznie niż pstrąg potokowy. Preferuje wody przejrzyste, dobrze natlenione i chłodniejsze. Jego tarło odbywa się wiosną, często przy dość niskich temperaturach, a ikra oraz świeżo wyklute larwy są bardzo podatne na:

    • nagłe skoki temperatury,
    • wahania poziomu wody,
    • zamulenie tarlisk podczas gwałtownych ulew.

    Ciepłe, bezśnieżne zimy oraz szybkie i gwałtowne roztopy rozregulowują warunki w rzekach, przez co coraz mniej roczników lipienia przechodzi pomyślnie fazę wczesnego rozwoju. W wielu regionach Europy zasięg tego gatunku kurczy się do krótkich, najlepiej zachowanych odcinków rzek, a pojedyncze intensywne lato potrafi „wyczyścić” kilka słabszych roczników z rzędu.

    Sielawa (Coregonus albula) i sieja (Coregonus lavaretus)

    Te pelagiczne ryby jeziorne są mocno związane z chłodną, dobrze natlenioną wodą. Ich wrażliwość wynika z:

    • ograniczonego zakresu tolerancji na wysoką temperaturę,
    • dużego zapotrzebowania na tlen,
    • specyficznych wymagań tarliskowych (czysta, chłodna woda, stabilne dno).

    Przy długich, gorących latach powierzchniowe warstwy jezior stają się zbyt ciepłe, a głębokie – beztlenowe. Tworzy się wąska warstwa pośrednia, w której koncentracja ryb i ich ofiar (zooplanktonu, drobnych ryb) jest maksymalna. Przełowienie, zakwity glonów spowodowane eutrofizacją i epizody niedotlenienia sprawiają, że populacje sielawy i siei często załamują się gwałtownie, zamiast stopniowo maleć.

    Łosoś atlantycki i troć wędrowna

    U tych gatunków pod wpływem ocieplenia zmieniają się:

    • warunki w młodocianych siedliskach rzecznych – cieplejsza woda przyspiesza rozwój, ale jednocześnie skraca okres intensywnego żerowania i zwiększa śmiertelność w czasie suszy,
    • warunki w morzu – przesunięcie zasięgu ważnych ofiar (np. drobnych śledziowatych) może wydłużać trasy wędrówek i obniżać tempo wzrostu,
    • harmonogram migracji – zbyt ciepła lub niska woda w czasie jesiennej wędrówki tarłowej opóźnia wejście ryb do rzek.

    Na wielu rzekach zanik jednego lub dwóch roczników łososia czy troci jest już obserwowany jako realny efekt pojedynczych ekstremalnie ciepłych lat. Połączony z barierami hydrotechnicznymi i presją połowową sprawia, że odbudowa stada naturalnego staje się coraz trudniejsza.

    Gatunki reliktowe karpiowatych

    W chłodnych, czystych jeziorach oraz rzekach górskich żyją nieliczne, często mało znane karpiowate zimnolubne, np. niektóre populacje świnki, brzany, głowacza białopłetwego czy minogów. Mają one:

    • wąski zasięg występowania,
    • silne powiązanie z konkretnym typem siedliska (np. żwirowe bystrza, chłodne rynny),
    • ograniczone możliwości ucieczki w górę dorzecza – powyżej zwykle znajdują się już tylko źródliska lub bariery migracyjne.

    Nawet lokalne podniesienie temperatury o kilka stopni, np. na skutek wylesienia doliny czy zrzutu podgrzanych wód, może doprowadzić do zaniku całej lokalnej populacji. Takie gatunki często trafiają na czerwone listy dużo szybciej niż powszechniejsze ryby drapieżne czy karpiowate nizinne.

    Planowanie ochrony gatunkowej w czasach ocieplenia

    Priorytetyzacja gatunków i siedlisk

    Przy ograniczonych zasobach finansowych i organizacyjnych nie da się w równym stopniu chronić wszystkich ryb. Dlatego coraz częściej stosuje się podejście priorytetowe, biorące pod uwagę:

    • poziom zagrożenia klimatycznego (np. mały zakres tolerancji termicznej, brak możliwości migracji),
    • unikalność genetyczną i znaczenie dla bioróżnorodności,
    • szansę na skuteczną poprawę warunków siedliskowych w rozsądnym czasie.

    Wysoki priorytet otrzymują zwykle:

    • zimnolubne gatunki reliktowe,
    • gatunki o zasięgu ograniczonym do kilku zlewni,
    • populacje źródłowe, z których może następować naturalna kolonizacja innych odcinków po poprawie warunków.

    Tworzenie korytarzy migracyjnych „w górę chłodu”

    Jednym z kluczowych narzędzi adaptacji jest umożliwienie rybom przesuwania się w stronę chłodniejszych obszarów – zwykle w górę dorzecza lub do bardziej naturalnych dopływów. W praktyce oznacza to:

    • likwidację zbędnych małych zapór i progów,
    • budowę skutecznych przepławek tam, gdzie usunięcie bariery jest nierealne,
    • przywracanie łączności bocznej z dawnymi starorzeczami i dopływami, które mogą pełnić rolę refugiów.

    Tak przygotowany system cieków pozwala gatunkom wrażliwym „szukać” nowych, chłodniejszych nisz, zamiast być uwięzionym na przegrzanych odcinkach bez wyjścia.

    Wsparcie ex situ – hodowle zachowawcze i banki genów

    Tam, gdzie ryzyko zaniku gatunku lub lokalnej populacji jest bardzo wysokie, wprowadza się działania ex situ:

    • hodowle zachowawcze w stawach lub specjalistycznych ośrodkach,
    • przechowywanie materiału genetycznego (ikra, nasienie) w bankach genów,
    • kontrolowane zarybienia z użyciem lokalnych linii genetycznych.

    Takie działania niosą ryzyko ujednolicania puli genowej i „udoskonalania” ryb pod kątem warunków hodowlanych, a nie naturalnych. Dlatego łączy się je z równoległą poprawą siedlisk, aby odtworzone populacje miały dokąd wrócić i w jakich warunkach się utrzymać.

    Monitorowanie temperatury i wczesne ostrzeganie

    Coraz częściej zarządzanie rybostanem opiera się na ciągłych pomiarach temperatury i tlenu w kluczowych odcinkach rzek i strefach głębokowodnych jezior. Pozwala to:

    • prognozować moment, w którym warunki zbliżają się do granicznych dla gatunków wrażliwych,
    • wprowadzać czasowe zakazy prac hydrotechnicznych, zrzutów ciepłych wód czy intensywnych poborów wody,
    • szybko reagować na epizody przyduchy, np. przez zmiany w reżimie piętrzenia lub napowietrzanie.

    W niektórych regionach stosuje się proste „progi alarmowe” – po kilku dniach z rzędu z temperaturą powyżej określonej wartości wprowadza się ograniczenia w użytkowaniu wód (np. zakaz podlewania upraw z małych cieków), aby zostawić jak najwięcej wody dla ekosystemu.

    Rola człowieka w łagodzeniu skutków dla najbardziej wrażliwych gatunków

    Zmiany w użytkowaniu terenu i mała retencja

    Sposób zagospodarowania zlewni wprost przekłada się na tempo nagrzewania się wód i amplitudę przepływów. Kluczowe działania to:

    • ograniczanie uszczelniania powierzchni (asfalt, beton) i sprzyjanie infiltracji wody do gruntu,
    • tworzenie i odtwarzanie małych zbiorników retencyjnych, mokradeł, oczek śródpolnych,
    • przywracanie stref buforowych z roślinnością między polami a ciekami.

    Większa retencja w zlewni oznacza wolniejsze spływanie wód po ulewach i bardziej stabilne, nieco chłodniejsze przepływy w okresach upałów. To z kolei poprawia warunki dla gatunków o wąskim zakresie tolerancji.

    Ograniczanie dodatkowych stresorów

    Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

    Jakie gatunki ryb są najbardziej wrażliwe na ocieplenie klimatu?

    Najbardziej wrażliwe na ocieplenie klimatu są ryby zimnolubne o wąskim zakresie tolerancji temperatury, tzw. gatunki stenotermiczne. Szczególnie dotyczy to rodziny łososiowatych, które wymagają chłodnej, dobrze natlenionej i czystej wody.

    Do najbardziej narażonych gatunków w polskich wodach należą m.in. pstrąg potokowy, lipień, sieja, sielawa oraz łosoś atlantycki. Nawet niewielki wzrost temperatury o 2–3°C może u nich oznaczać przejście od warunków optymalnych do skrajnego stresu cieplnego.

    Dlaczego pstrąg potokowy tak źle znosi wzrost temperatury wody?

    Pstrąg potokowy jest przystosowany do życia w chłodnych potokach i rzekach górskich, gdzie woda jest bogata w tlen i ma stabilnie niską temperaturę. Preferuje temperatury poniżej 18°C, a długotrwałe przekroczenie 20–22°C powoduje u niego silny stres, problemy z oddychaniem i spadek odporności.

    Wraz z ociepleniem klimatu odcinki „pstrągowe” skracają się i przesuwają coraz wyżej w dorzeczu. W małych ciekach ryby często nie mają dokąd uciec, więc podczas upałów dochodzi do lokalnego wymierania całych populacji pstrąga.

    Które ryby jeziorne są najbardziej zagrożone przez ocieplenie klimatu?

    W jeziorach najbardziej zagrożone są chłodnolubne gatunki pelagiczne, takie jak sieja i sielawa. Żyją one zwykle w głębszych, dobrze natlenionych partiach jezior, gdzie dotąd panowały niskie temperatury sprzyjające ich rozwojowi.

    Przy ociepleniu klimatu ciepła powierzchniowa warstwa wody utrzymuje się dłużej, a w głębszych partiach spada ilość tlenu. Zawężają się wówczas „okna” głębokości, w których sieja czy sielawa mogą jeszcze normalnie funkcjonować, co prowadzi do spadku ich kondycji i liczebności.

    Na czym polega różnica między rybami stenotermicznymi a eurytermicznymi?

    Ryby stenotermiczne tolerują tylko wąski zakres temperatur. Zwykle są to gatunki zimnolubne, związane z chłodnymi, czystymi wodami, np. pstrąg potokowy, lipień, sieja czy sielawa. Nawet niewielki wzrost temperatury wody może u nich powodować stres, ograniczenie rozrodu i wysoką śmiertelność.

    Ryby eurytermiczne znoszą szeroki zakres temperatur i często dobrze radzą sobie w cieplejszych, słabiej natlenionych wodach. Do tej grupy należą m.in. karp, karaś pospolity, karaś srebrzysty czy okoń. Zmiana klimatu zwykle sprzyja właśnie gatunkom eurytermicznym, kosztem wyspecjalizowanych gatunków stenotermicznych.

    Jak ocieplenie wody wpływa na ilość tlenu i zdrowie ryb?

    Im wyższa temperatura wody, tym mniej tlenu może się w niej rozpuścić. Jednocześnie metabolizm ryb w cieplejszej wodzie przyspiesza, przez co ich zapotrzebowanie na tlen rośnie. Powstaje więc niekorzystna sytuacja: ryby potrzebują więcej tlenu, gdy w wodzie jest go coraz mniej.

    W takich warunkach jako pierwsze cierpią gatunki o najwyższych wymaganiach tlenowych – głównie ryby zimnolubne. Łatwiej zapadają na choroby, są podatne na pasożyty, a podczas zjawisk takich jak letnie „przyduchy” mogą masowo ginąć.

    Dlaczego lipień jest uważany za jeden z najbardziej wrażliwych gatunków?

    Lipień zamieszkuje czyste, chłodne rzeki o stabilnym przepływie i wysokim natlenieniu. Źle znosi zarówno wzrost temperatury, jak i duże wahania poziomu wody, które coraz częściej towarzyszą ekstremalnym zjawiskom pogodowym (susze, gwałtowne ulewy).

    Przy niskich stanach rzek woda szybciej się nagrzewa i traci tlen, a płytkie tarliska lipienia są bardziej narażone na przegrzanie, zamulanie i wysychanie. Z tego powodu zaleca się ograniczenie połowów lipienia w czasie upałów, bo dodatkowy stres związany z holowaniem i wyciąganiem ryby z wody może być dla niej śmiertelny.

    Jak zmiana klimatu wpływa na łososia i troć wędrowną?

    Łosoś atlantycki i troć wędrowna są szczególnie wrażliwe, ponieważ od temperatury zależą warunki zarówno w rzekach tarłowych, jak i w morzu. W cieplejszych rzekach częściej dochodzi do niszczenia gniazd tarłowych przez gwałtowne wezbrania lub długotrwałe niżówki, a migracje tarłowe są spowolnione i bardziej ryzykowne.

    W morzu ocieplenie wpływa na dostępność pokarmu i tempo wzrostu ryb, a stres cieplny obniża ich odporność na pasożyty i choroby. W efekcie programy odtwarzania populacji łososia stają się trudniejsze, bo nawet po poprawie jakości wody i drożności rzek temperatura pozostaje kluczowym czynnikiem ograniczającym sukces tych gatunków.

    Najważniejsze punkty

    • Ryby jako organizmy zmiennocieplne mają określony wąski lub szeroki zakres tolerancji cieplnej; po przekroczeniu optimum metabolizm się rozstraja, co prowadzi do stresu cieplnego i śmiertelności.
    • Ocieplenie wody jednocześnie zwiększa zapotrzebowanie ryb na tlen i obniża jego rozpuszczalność w wodzie, przez co gatunki o wysokich wymaganiach tlenowych (np. łososiowate) są szczególnie narażone.
    • Gatunki stenotermiczne, wyspecjalizowane w chłodnych warunkach (np. pstrąg potokowy, lipień, sieja, sielawa), są dużo bardziej wrażliwe na ocieplenie niż gatunki eurytermiczne (np. karp, karaś, okoń), co prowadzi do przebudowy ekosystemów wodnych.
    • Łososiowate pełnią rolę „kanarka w kopalni” – ich zanik świadczy o utracie chłodnej, dobrze natlenionej i czystej wody, a zmiana klimatu już dziś wypiera je z niższych, cieplejszych odcinków rzek.
    • Pstrąg potokowy, zależny od wody poniżej ok. 18°C, traci dogodne siedliska wskutek skracania „pstrągowych” odcinków rzek, spadku sukcesu rozrodu (wrażliwa ikra i wylęg) oraz wzrostu chorób w cieplejszej wodzie.
    • Lipień, jeszcze bardziej wrażliwy termicznie niż pstrąg, cierpi z powodu dłuższych okresów niskiej wody, szybkiego nagrzewania się rzek i towarzyszącego im spadku tlenu oraz rosnącej presji gatunków ciepłolubnych.