Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Kiedy na karpia...

09. 08. 15
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 8287
pogoda_omen
 
Wielu z nas poniosło niejedną porażkę podczas karpiowej zasiadki. I za każdym razem padało pytanie co było tego przyczyną. Sprawdzone wcześniej taktyki okazywały się nieskuteczne, bankowe miejscówki nie obdarzały choć jednym karpiowym odjazdem. Jesteśmy uzależnieni od sił wyższych- pogoda. Wybieramy się nad wodę w wolnym czasie, a niestety na co dzień często go brakuje.
 
Zasiadkę karpiową najczęściej mamy z góry zaplanowaną przeważnie poprzedzoną kilkudniowym lub czasem nawet kilkutygodniowym nęceniem. Jeśli karpie żerują - w porządku. Gorzej jeśli karpie nie przejawiają najmniejszych oznak żerowania. Nazwijmy to wprost stratą czasu i pieniędzy. Z miejscówką możemy pożegnać się na dłuższy okres czasu. Kilogramy zanęty zalegają na dnie gnijąc. Z moich obserwacji wynika, że czynników takich jak ciśnienie, wiatr, zachmurzenie, temperatura nie warto lekceważyć a raczej wypadało by dokładnie im się przyjrzeć. Oczywiście ilość karpiowych odjazdów uzależniona jest od wielu innych równie istotnych spraw m.in odpowiednio dobrana zanęta, miejsce, nasze zestawy końcowe itd. Lecz pogoda gra tutaj pierwsze skrzypce. Poniżej postaram się omówić poszczególne czynniki.
 
Ciśnienie odgrywa kluczową role. To właśnie od ciśnienia zależy czy miśki będą miały ochotę na żer. A nazywając rzeczy po imieniu czy będą wstanie zejść do dna i żerować. Niejaki Jarosław Kurek zebrał i zestawił statystycznie dane z połowu 766 rekordowych karpi na terenie całej polski. Aż 93% karpi zostało złowionych przy ciśnieniu na poziome 990-1009 hPa mierzonym na wysokości Warszawy. Wspomnę, iż ciśnienie uwarunkowane jest również wysokością nad poziomem morza. Dla przykładu przy takiej samej pogodzie w Gorzowie Wlkp, wynosić ono może 1010 hPa a w Krakowie 990 hPa. Zawsze będzie to różnica około 20 hPa. Z moich obserwacji wynika, że gdy ciśnienie atmosferyczne jest na poziomie między 1010-1020 hPa również warto łowić. W gruncie rzeczy najważniejsze aby było stabilne. Najlepiej gdy stoi ono na stałym poziomie przez kilka dni. Niewielkie wahania są dopuszczalne, najbardziej niekorzystne są nagłe spadki i wzrosty. Ryby są strasznymi homeopatami i reagują na zmiany pogody znacznie wcześniej. Niestety z przykrością stwierdzam, iż ostatnimi czasy wakacje nie są dobrym okresem na karpiowe zasiadki. Nie mam tu na myśli tego, iż karpie mają od groma pożywienia w wodzie czy sama to woda jest zbyt ciepła itp. Po prostu można zaobserwować każdego dnia wszystkie rodzaje pogody począwszy od deszczu, silnego wiatru mieszanego z chwilowym upałem skończywszy na oziębieniach. Taki stan rzeczy nie sprzyja żerowaniu. Karpie po prostu pobierają pokarm w krótkich przedziałach czasu, kiedy to te są akceptowane przez nie. Wystarczy wtedy być nad wodą. Proste lecz wprawdzie niewykonalne. Mało kto z nas ma tyle czasu aby kwitnąć nad wodą dniami...może nawet tygodniami i trafić na te parę godz. dobrego żerowania.Wprawdzie warto czekać lecz w XXI w. w dobie internetu mamy pewną przewagę. Możemy ustalić kilka dni przed wyprawą czy karpie będą żerować-przynajmniej teoretycznie. Wystarczy odwiedzić stronę internetową Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (imgw) niegdyś www.imgw.pl obecnie www.pogodynka.pl. Po wejściu na stronę główną po prawej stronie wybieramy lub szukamy miejscowość. I wszystko staje się jasne. Z wykresu(podobnie jak poniżej z prognozy numerycznej) można odczytać ciśnienie, temperaturę oraz kierunek i siłę wiatru. Nawiązując do lata. Szczególnie korzystny okres powodujący u karpi swoisty amok to powolny spadek ciśnienia właśnie w wyżej wymienionym przedziale ( 990-1010 hPa). Po długotrwałych upałach kiedy to nadchodzi niż i ciśnienie przy tym powoli spada karpie wpadają w szał. Jest to bardzo dobry czas na zasiadkę. Podobnie jak kilka dni przed dużą zmianą pogody.  
 
karp_omen
Wiatr często lekceważony przez karpiarzy odwrócił losy niejednych zawodów karpiowych. Podstawową zasadą jest wybranie takiego miejsca aby wiało nam w twarz. Ciepłe wiatry południowe i zachodnie sprzyjają żerowaniu ciepłolubnych karpi i są szczególnie porządanę na wiosnę. Od właśnie wiatru zależy gdzie będą przebywały karpie. Wiatr spełnia również kilka ważnych zadań - dobrze dotlenia wodę( ma to szczególne znaczenia w lecie), uderzając o brzeg wypłukuje atrakcyjny dla karpi pokarm. Rozważając czy lepsze żerowanie ma miejsce wtedy gdy wieje silny wiatr czy może wtedy gdy wieje słabo odpowiedź jest jednoznaczna - karpie przejawiają większą aktywność podczas silnego wiatru. Najlepszy kierunek wiatru to zdecydowanie zachodni oraz pokrewne( płn-zach. - płd.zach). Wiatr płd. jest równie obiecujący ( jak już wspominałem szczególnie na wiosnę). Bezwietrzne letnie upały są równoznaczne ze zbytnią ciepłotą wody i mała ilością tlenu w niej zawartej.W takiej sytuacji karpie może pobudzić właśnie silne wiejący wiatr.  
 
Temperatura to kolejny czynnik na który powinniśmy zwracać uwagę. To bowiem głównie od niego zależy intensywność żerowania karpi. Metabolizm zależny jest od temperatury czyli mówiąc w skrócie ile to karp potrzebuje pożywienia do egzystencji. Najodpowiedniejsza temperatura to ta w przedziale 18-22 C. Wiosną warto jest starać się szukać wody najcieplejszej. Karpie wyczuwają najmniejsze zmiany temperatury. Więc na wiosnę wybierajmy płn. strony zbiorników wodnych. To tam temperatura wody jest wyższa i tam pojawia się pierwszy naturalny pokarm. Za dolną granice dobrego żerowania uważa się 12 C (taka temperatura wody jest możliwa już nawet w kwietniu) wszystko oczywiście zależy od panującej pogody. Jeśli mówimy już o jakiejkolwiek aktywności ze strony karpi woda musi osiągnąć temperaturę 8 C. Pamiętajmy, że jest też górna granica i wynosi około 26-28 C. Wtedy to zawartość tlenu w wodzie drastycznie spada i karpie z pewnością nie myślą o napełnianiu żołądków. Problem nie istnieje gdy nasz zbiornik ma również głębsze partie wody. Wtedy temperatura panująca tam jest znacznie niższa w porównaniu z płyciznami. W takiej sytuacji karpie właśnie tam mogą spokojnie żerować. Znajdujemy się w gorszej sytuacji gdy nasz zbiornik ma charakter szczupakowo-linowy (głębokość 3-3,5 m max.). Wtedy nasz wędkarski honor może uratować zmiana pogody (dłuższa zmiana pogody) w której będzie panował długi stabilny niż z dużą ilością deszczu, chmur i temp. pokojową powietrza. Lecz najczęstszym i najbardziej pożądanym sprzymierzeńcem będzie silny wiatr. Pamiętajmy różnica kilku stopni może zadecydować o naszym sukcesie lub porażce. Akwariowy zwykły szklany termometr to wydatek kilku złotych w sklepie zoologicznym a jest naprawdę pomocny. Ważne aby mierzyć temperaturę wody w łowisku przy dnie a nie tuż przy brzegu .  
 
Reasumując pamiętajmy o tym, iż wszystkie czynniki pogodowe są zależne od siebie. Dlatego nie patrzmy na poszczególne z nich a na całość. Dlatego na pewno bardziej obiecujący będzie silny wiatr z pochmurną aurą i stałym ciśnieniem, niż długotrwałe bezwietrzne upały ze skokami ciśnienia atmosferycznego. Kierujmy się również zasadą która mówi, że każdy zbiornik jest inny. Na jednym zbiorniku karpie żerują dobrze podczas deszczu (dotyczy to również innych ryb) na innym już niekoniecznie. Najlepszym okresem na brania są chwilowe przerwy podczas opadów. A najwięcej odjazdów zaliczymy podczas pochmurnej pogody (najlepiej z możliwością opadów) i silnym wiatrem. Każdy karpiarz wie, że nad wodą trzeba być..ale żeby znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie warto kierować się wyżej wymienionymi elementami pogodowej układanki.  
 
  Łukasz Nidecki

 

  

Partnerzy

http://www.moczykije.pl/spotkania-z-karpiami-karpiowanie-121/287-kiedy-na-karpia.html
Do góry