Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

"RYSIEK" - pierwsza polska trzydziestka

07. 11. 25
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 4551
rybnik
 
30 kilogramów to w wędkarstwie karpiowym magiczna granica. Karpie powyżej tej masy są skrupulatnie odnotowywane, a nad łowiska, w których zostały złowione, podążają karpiarze z całej Europy.
 
Historia polskiego rekordu karpia to w ostatnich latach ciągłe zmagania z tą trzydziestokilogramową poprzeczką. Wiadomo było, że w naszych wodach pływają okazy tej wielkości. Parokrotnie docierały informacje o złowieniu olbrzymów z trójką z przodu, ale takie połowy nigdy oficjalnie nie zostały zgłoszone. Przed prawie 10 laty w tekście pt. „Kiedy pierwsza polska 30-tka” pisałem, że lada chwila możemy się spodziewać takiej ryby. Mijały lata i bez rezultatu. W 2003 r. bardzo bliski granicy 30 kg był Marian Sałaciński z Chwałowic, który 11 października złowił w łowisku Moczydła koło Rybnika lustrzenia o masie 29,90 kg.
 
Rybnik ponownie trafił do tabeli rekordów w lutym tego roku, tym razem jednak rekordowy karp pochodził nie z okolicznych wód, a z samego Zbiornika Rybnickiego. W południe, 5 lutego, otrzymałem telefon od dwóch karpiarzy łowiących przy zrzucie ciepłej wody. To była informacja, na którą od lat czekałem. Zarówno ja, jak i wszyscy polscy karpiarze. 
 
„Mamy karpia powyżej 30 kg” – zabrzmiało w słuchawce. Tę elektryzującą wiadomość przekazała Lotna Brygada Karpiowa, jak siebie nazywają Grzegorz Gajda z Jastrzębia i Grzegorz Marczyński z Andrychowa. Oto ich relacja: 
 
Na zrzut ciepłej wody w Rybniku przyjechaliśmy po raz pierwszy. Od 4 lat łowimy razem, głównie w Dolinie Karpia, na Nowakach, w kanałach koło Dortmundu i w Holandii. Pierwsze dwa dni były słabe. Zaledwie jeden maluch, taki z półtora kilograma oraz „szóstka”. W nocy z poniedziałku na wtorek, o godz. 2.30, Videotronic zagrał po raz kolejny. Zestaw był zarzucony tuż za betonem, na spadek dna. Ryba na szczęście poszła w lewo, bo w innym wypadku pewnie przytarłaby żyłkę o „grzebień”.
 
Szczęśliwie nie ugrzęzła w żadnym z kołków i po 20 minutach mogliśmy ją podebrać. Czegoś tak ogromnego nigdy przedtem nie widzieliśmy. Karp był gigantyczny. Szybko powędrował na matę i na wagę. Kern wskazał 30,20 kg! Jest rekord kraju, a Grzesiek Gajda pierwszym wędkarzem, który złowił w Polsce karpia powyżej 30 kg! Mimo że regulamin łowiska nakazuje natychmiastowe wypuszczenie ryby, wkładamy karpia do worka, bo wysiadły baterie w aparacie i zrobiliśmy fotki zapasowym, byle jakim, a rekord przecież musi być udokumentowany wiarygodnymi zdjęciami.
 
W pierwszych rannych promieniach słońca „reanimowaliśmy” cyfraka i zrobiliśmy serię w miarę porządnych zdjęć, po których ryba powędrowała do wody. Lustrzeniowi nadaliśmy imię „Rysiek”, bo „wszystkie Ryśki to fajne chłopaki”, a my jesteśmy wielkimi fanami „Misia” i oczywiście nowego „Rysia”. 
 
Nie trzeba dodawać, że „Rysiek” to nowy rekord życiowy Grzegorza Gajdy. Poprzedni jego największy karp miał 13 kg. Pozostała część zasiadki (do środy 7.02) nie obfitowała już w takie okazy. Karpie podeszły, ale nie większe niż 10 kg. W sumie w ciągu 4 dni zostało złowionych 16 sztuk.
 
Rekordowy okaz wziął na frankfurterkę, kulkę 22 mm. Łowisko było nęcone takimi samymi kulami, jednak o nieco mniejszej średnicy (20 mm). Kulki dla Lotnej Brygady Karpiowej przygotował Damian Obłęk, wykorzystując miks firmy SBS. Lustrzeń 30,20 kg został wyholowany wędziskiem Greys Prodigy 3,60 m, 3 lbs; kołowrotkiem Shimano Big Baitrunner LC; żyłką Krystonite 0,36 mm; strzałówką z plecionki Berkley Whitplash Pro; przyponem Kryston Mantis 25 lb (20 cm); haczykiem Fox seria 5. Dodatkowy sprzęt użyty przez Grzegorza Gajdę: podbierak Tandem Baits Phoenix; rod pod Nash X-Lite, sygnalizator Videotronic XRC; waga Kern 50 kg. 
 
"Wiadomości Wędkarskie"
 
zdjęcia G. Gajda
Przemysław Mroczek 
  

Partnerzy

http://www.moczykije.pl/spotkania-z-karpiami-karpiowanie-121/205-rysiek-pierwsza-polska-trzydziestka.html
Do góry